Uwłaszczenie spółki publicznej w praktyce, czyli spór wokół spółki Gant Development S.A. – CZĘŚĆ II

0
913

Autorami wpisu są: Damian Dworek, Partner Kancelarii RKKW oraz Karol Szymański, Of Counsel w Kancelarii RKKW, największy ujawniony akcjonariusz Gant Development S.A.

W opublikowanym na blogu wpisie z dnia 11 lutego 2015 autorzy pisali o sporze wokół spółki Gant Development S.A. Niniejszy wpis stanowi jego kontynuację. Wszelkie pojawiające się w niniejszym tekście pojęcia z dużej litery – o ile nie zdefiniowane na nowo w jego treści – zachowują znaczenie nadane im w wyżej wymienionym wpisie.

Tych Panów nie obsługujemy

Powróćmy więc do perturbacji związanych ze zwołaniem oraz odbyciem Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółki żądanego przez Akcjonariusza jeszcze na początku lipca 2014 r. Pan Marcin Kamiński, działający dalej jako rzekomy członek Zarządu Spółki, nie dawał bowiem za wygraną.

W dniu 22.10.2014 r. – tj. w dacie stanowiącej record date dla Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółki zwołanego na dzień 12.11.2014 r. – Pan Marcin Kamiński występując jako rzekomy członek Zarządu Spółki przekazał do publicznej wiadomości raport bieżący Spółki nr 122/2014, za pośrednictwem którego upublicznił ogłoszenie o odwołaniu wspomnianego Walnego Zgromadzenia zwołanego na wniosek Akcjonariusza z uwagi na to, że „w dniu 29.09.2014 [Akcjonariusz] zawiadomił Spółkę o zbyciu 1.910.080 akcji w kapitale Spółki co spowodowało utratę legitymacji do żądania zwołania Walnego Zgromadzenia Spółki, a do Spółki nie zgłosili się nabywcy zbytych akcji, podtrzymujących żądanie zwołania i przeprowadzenia Walnego Zgromadzenia Spółki”. Pikanterii dodaje fakt, iż Akcjonariusz w dniu 21.10.2014 r. – czego dowiedzieć można się z treści raportu bieżącego Spółki nr 124/2014 – nabył 1.500.000 akcji Spółki w wyniku czego przekroczył ponownie próg 5% ogólnej liczby głosów w Spółce, a także osiągnął stan posiadania akcji Spółki na poziomie 7,022% jej kapitału zakładowego oraz 6,525% ogólnej liczby głosów w tejże spółce. Nieoficjalne informacje wskazują na to, iż Pan Marcin Kamiński został powiadomiony o przedmiotowej transakcji Akcjonariusza jeszcze przed opublikowaniem ogłoszenia o odwołaniu omawianego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółki.

Rzekome odwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółki zwołanego na dzień 12.11.2014 r. było przedmiotem szerokiej debaty w mediach branżowych. Sprawę tę komentowano m. in. na łamach Gazety Giełdy „Parkiet”, gdzie większość przedstawicieli prawa handlowego oceniła opisywane działanie osoby podającej się za Zarząd Spółki za nieważne, a co najmniej nieskuteczne. Innymi słowy, wśród oceniających wydarzenia korporacyjne dotyczące Spółki przeważał pogląd, iż Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki zwołane na dzień 12.11.2014 r. powinno się odbyć mimo nietypowych komunikatów publikowanych przez Spółkę. Deklaracje dotyczące swojej obecności w trakcie przedmiotowych obrad organu właścicielskiego Spółki – mimo obstrukcyjnych działań Pana Marcina Kamińskiego – czynił także powszechnie największy akcjonariusz Spółki zapowiadając jednocześnie chęć dokonania zmian w składzie Zarządu oraz Rady Nadzorczej Spółki.

Wietrznym acz pogodnym porankiem w środę, dnia 12.11.2014 r., pod adresem, gdzie zostało zwołane na ten dzień Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki, pojawiło się kilku akcjonariuszy Spółki. Obecny był wśród nich również przedstawiciel Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Wszystkim zebranym przyświecał jeden cel – przeprowadzić w końcu obrady Walnego Zgromadzenia Spółki oraz stworzyć w ten sposób akcjonariuszom możliwość współdziałania zmierzającego do poprawy sytuacji współposiadanego przez nich podmiotu gospodarczego. Ostatecznie jednak, gdy uczestnicy in spe komentowanego wydarzenia korporacyjnego Spółki zbliżyli się do drzwi wejściowych kancelarii prawnej, w której odbyć się miało przedmiotowe Walne Zgromadzenie, ich oczom ukazał się następujący komunikat:

foto1

Odzywający się w domofonie uprzejmy głos kobiecy również odmawiał wpuszczenia akcjonariuszy Spółki do wnętrza wspomnianej kancelarii prawnej oraz recytował komunikat widoczny na załączonych zdjęciach z miejsca zdarzenia. Wypada podkreślić, iż zaryglowanie drzwi, z którym spotkali się w tej sytuacji akcjonariusze Spółki, było przeprowadzone w sposób konsekwentny – z kwitkiem odprawiony został również listonosz oraz jeden potencjalny klient, poszukujący doradztwa prawnego związanego z odziedziczonym spadkiem.

Nie zważając na przeciwności oraz brak zadaszonego lokalu, akcjonariusze Spółki – wraz z przybyłym na miejsce notariuszem – przeprocedowali Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki wedle zaproponowanego w ogłoszeniu porządku obrad. W wyniku podjętych w ten sposób decyzji, zmianie uległ skład osobowy Rady Nadzorczej Spółki. Powzięto bowiem uchwały o odwołaniu wszystkich ówczesnych członków wspomnianego organu kontrolnego oraz ukształtowano go na nowo. Niektóre z tych zmian dokonano z aktywnym poparciem Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Tego samego dnia, tj. 12.11.2014 r., nowa Rada Nadzorcza Spółki odwołała wszystkich członków Zarządu Spółki oraz powołała do pełnienia funkcji w tym organie Pana Tomasza Brockiego oraz Pana Ireneusza Radaczyńskiego (dalej łącznie jako „Nowy Zarząd”). O powyższych wydarzeniach, w tym o treści uchwał podjętych tego dnia przez organy Spółki, powiadomiony został niezwłocznie Pan Marcin Kamiński.

Walne Zgromadzenie Spółki „podjęło uchwały” choć wcale się nie odbyło

W dniu 17.11.2014 r. Spółka opublikowała – podpisany przez Pana Marcina Kamińskiego – raport bieżący nr 133/2014 zatytułowany „Nielegalna próba odbycia Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy w dniu 12 listopada 2014 r.”. We wstępie przedmiotowego komunikatu Spółki przeczytać można – rzekłoby się standardowo już – „że w dniu 12.11.2014r. została podjęta próba przeprowadzenia nielegalnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Spółki, na którym miało dojść do podjęcia sprzecznych z prawem uchwał”. 

Na zaskakujące treści uważny czytelnik może natrafić natomiast w dalszej części raportu bieżącego, gdzie dowie się, iż „wybór nowej rady nadzorczej odbył się bez zachowania trybu przewidzianego w statucie Spółki, co dodatkowo podważa skuteczność podjętych uchwał. (…) Jednocześnie Zarząd Spółki podejmie niezbędne działania prawne w celu zaskarżenia podjętych uchwał i wyeliminowania ich z obrotu prawnego.” Z cytowanego stanowiska Pana Marcina Kamińskiego – gdyż w istocie omawiany komunikat należy poczytywać za wyraz jego prywatnej opinii – można wyprowadzić wniosek, że primo, Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki w dniu 12.11.2014 r. jednak się odbyło, secundo, dokonało ono wyboru nowego składu Rady Nadzorczej Spółki skoro, jak podał Pan Marcin Kamiński „wybór nowej rady nadzorczej odbył się” … Ponadto Pan Marcin Kamiński wyraźnie stwierdził w swym publicznym oświadczeniu, że kontestowane przez niego Walne Zgromadzenie wypracowało określone decyzje korporacyjne. Zapowiada on przecież zaskarżenie „podjętych uchwał” oraz „wyeliminowanie ich z obrotu” – co w oczywisty sposób potwierdza, że wedle jego przekonania istnieją w rzeczywistości prawnej uchwały Walnego Zgromadzenia Spółki z dnia 12.11.2014 r. zmieniające Radę Nadzorczą Spółki. Gdyby bowiem utrzymywał – co może przekornie sugerować pierwsza część komunikatu – że uchwał Walnego Zgromadzenia Spółki nie ma (na zasadzie retoryki „to nie było Walne Zgromadzenie tylko prywatne spotkanie akcjonariuszy”), to co innego Pan Marcin Kamiński zamierza „wyeliminować z obrotu” w trybie właściwym do zaskarżania uchwał walnego zgromadzenia spółki akcyjnej?

Mając na uwadze treść omawianego „raportu bieżącego” Spółki oraz wspomnianej już wcześniej uchwały Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18.09.2013 r. o sygn. akt III CZP 13/13, cytowanym stanowiskiem Pan Marcin Kamiński potwierdził w istocie, że tytułowanie go Prezesem Zarządu Spółki należy odczytywać jako co najwyżej zwrot grzecznościowy, podobny do tego, jakim publicyści oraz dziennikarze przedstawiają Pana Aleksandra Kwaśniewskiego nazywając Go „Panem Prezydentem”. Rada Nadzorcza Spółki, którą Pan Marcin Kamiński w dniu 17.11.2014 r. zamierzał wyeliminować z obrotu, już w dniu 12.11.2014 r. odwołała go z pełnionej funkcji w strukturach Spółki.

Pan Marcin Kamiński nie przejął się istotnie wspomnianą powyżej okolicznością. W dniu 28.11.2014 r. podjął on, działając rzekomo jako członek jednoosobowego Zarządu Spółki, uchwałę w przedmiocie ustanowienia Panu Grzegorza Antkowiaka prokurentem samoistnym Spółki. Wiadomość o tym zdarzeniu Pan Marcin Kamiński opublikował w formie raportu bieżącego Spółki nr 136/2014 z dnia 28.11.2014 r.

Właściwa reprezentacja Spółki – jednak Nowy Zarząd

W tym miejscu znów należy powrócić do wątku procesowego omawianej historii. W dniu 03.12.2014 r. przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu odbyła się pierwsza rozprawa dotycząca powództwa przedstawiciela Rodziny przeciwko uchwale powziętej przez Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki w dniu 14.08.2014 r. W charakterze pełnomocnika Spółki stawił się w sądzie r. pr. Damian Dworek – Partner Kancelarii RKKW, który legitymował się umocowaniem udzielonym przez Nowy Zarząd. Po wywołaniu sprawy Sąd sprawdził obecność stron na przedmiotowej rozprawie oraz – mimo głosu przeciwnego pełnomocnika powoda – dopuścił mecenasa Damiana Dworka do udziału w charakterze reprezentanta pozwanej. W ten sposób Sąd – mając za podstawę swojej decyzji odpowiednie uchwały Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółki z dnia 12.11.2014 r. oraz Rady Nadzorczej Spółki z tej samej daty – uznał uprawnienie Nowego Zarządu do działania w imieniu i na rzecz Spółki. Innymi słowy, wydarzenie to potwierdziło skład wspomnianego organu menadżerskiego Spółki (wyłącznie) w osobach Pana Tomasza Brockiego oraz Pana Ireneusza Radaczyńskiego, a także poddało w wątpliwość fakt rzekomego ustanowienia Pana Grzegorza Antkowiaka prokurentem samoistnym Spółki.

Następnie mecenas Damian Dworek, w pierwszych słowach swojego wystąpienia w trakcie przywołanej rozprawy, naświetlił Sądowi rzeczywisty stan faktyczny sprawy oraz pozostałe relewantne okoliczności dotyczące wydarzeń korporacyjnych odnoszących się do Spółki, które miały miejsce w niedalekiej przeszłości, a także złożył wniosek o uchylenie prawomocnego postanowienia w przedmiocie udzielonego zabezpieczenia. Dodatkowo odniósł się do argumentów powoda mających przemawiać rzekomo za zasadnością wniesionego przez niego pozwu przeciwko uchwale Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółki z dnia 14.08.2014 r. oraz przedstawił odpowiednie dowody potwierdzające formułowane twierdzenia. Podniósł również zarzut niewłaściwości Sądu Okręgowego we Wrocławiu do prowadzenia omawianego postępowania.

W efekcie przedstawienia powyższego stanowiska Sąd zarządził 10 minutową przerwę w rozprawie, po której (i) wydał postanowienie w sprawie uchylenia prawomocnego już postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia dochodzonego przez powoda roszczenia wstrzymującego wykonalność zaskarżonej uchwały Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółki z dnia 14.08.2014 r. oraz (ii) stwierdził swoją niewłaściwość jednocześnie przekazując komentowaną sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Legnicy. Był to dzień triumfu akcjonariuszy mniejszościowych Spółki oraz samej korporacji, gdyż – jak się wydawało – unormowała się w końcu sytuacja dotycząca jej właściwej reprezentacji.

Należy podkreślić również, iż o ile Pan Marcin Kamiński nie omieszkał opublikować za pośrednictwem raportu bieżącego Spółki nr 121/2014 z dnia 09.10.2014 r. informacji o wydaniu postanowienia w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia roszczenia przedstawiciela Rodziny w ramach niniejszego postępowania, o tyle próżno szukać analogicznego komunikatu zawierającego wiadomość o uchyleniu w dniu 03.12.2014 r. przywołanego postanowienia (zabezpieczenia powództwa). Bynajmniej – jak pokazuje doświadczenie – wspomniana powściągliwość nie była spowodowana konstatacją, wedle której Pan Marcin Kamiński uznał się w końcu osobą nieuprawnioną do reprezentowania Spółki. Prawdziwa przyczyna wydaje się dużo bardziej prozaiczna…

Historia lubi się powtarzać 

Niektórzy mawiają, że najlepsze są sprawdzone metody. W dniu 22.12.2014 r. Pan Marcin Kamiński – za pośrednictwem raportu bieżącego Spółki nr 139/2014 – poinformował o powzięciu wiadomości o wydaniu przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu w dniu 11.12.2014 r. postanowienia w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia roszczenia w sprawie o ustalenie nieistnienia, stwierdzenie nieważności bądź uchylenie uchwał Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółki z dnia 12 listopada 2014 r. poprzez wstrzymanie wykonalności uchwał nr od 5 do 20 przywołanego Walnego Zgromadzenia, a także uchwał Rady Nadzorczej Spółki dotyczących odwołania Pana Marcina Kamińskiego z pełnienia funkcji Prezesa Zarządu Spółki oraz powołania Nowego Zarządu. Referując omawianą historię precyzyjnie należy wskazać, iż bezpośrednio po wydaniu powyższego postanowienia Sąd Okręgowy we Wrocławiu sformułował jeszcze jedno orzeczenie, którym stwierdził swoją niewłaściwość oraz przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Legnicy. Wnioskodawcą (powodem) w omawianym postępowaniu był ten sam przedstawiciel Rodziny, który poprzednio kierował swoje żądania procesowe do niewłaściwego wobec Spółki w tego typu sprawach sądu powszechnego.

*               *               *

Niniejsze opracowanie stanowi subiektywny opis okoliczności oraz wydarzeń związanych ze Spółką, a także zawiera wiadomości dostępne powszechnie w sieci Internet, wskazanych źródłach, publicznych rejestrach oraz dostępnych dla osób trzecich materiałach sądowych.

Mec. Damian Dworek oraz inni współpracownicy Kancelarii są pełnomocnikami procesowymi Spółki ustanowionymi przez Zarząd Spółki w osobach Pana Tomasza Brockiego oraz Pana Ireneusza Radaczyńskiego.

Karol Szymański jest największym ujawnionym akcjonariuszem Spółki, który publicznie deklarował swoje plany dotyczące składu osobowego jej organów menadżerskich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ