Czy Sąd Najwyższy pozwala na uchylanie się od arbitrażu?

0
162

Sąd Najwyższy w postanowieniu z 19 stycznia 2024 r., sygn. II CSKP 897/22 uznał, że faktyczna niemożność poniesienia przez stronę kosztów postępowania arbitrażowego stanowi samodzielną przesłankę do uznania zapisu na sąd polubowny za niewykonalny w rozumieniu art. 1165 § 2 KPC. W takiej sytuacji właściwym do rozpoznania sprawy jest sąd powszechny.

Postanowienie Sądu Najwyższego zapadło na gruncie sprawy, w której powód będący osobą fizyczną wystąpił do sądu powszechnego z pozwem o zapłatę przeciwko spółce z siedzibą w Luksemburgu. Przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy pozwany podniósł zarzut zapisu na sąd polubowny, w rezultacie czego Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił pozew, a Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił zażalenie powoda. Powód zaskarżył postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie do Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy uznał skargę powoda za zasadną i efekcie uchylił zaskarżone postanowienie oraz przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie.

Ocena Sądu Najwyższego

Istota rozważań Sądu Najwyższego sprowadzała się do tego, czy brak środków po stronie powodowej na pokrycie kosztów postępowania arbitrażowego może stanowić podstawę do uznania zapisu na sąd polubowny za niewykonalny. Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że tak.

W pierwszej kolejności Sąd Najwyższy zauważył, że zapis na sąd polubowny co do zasady wyłącza kompetencję sądu państwowego do rozpoznania sprawy. Zapis ten jest wyrazem autonomii woli jednostki, lecz zakres tej autonomii nie jest nieograniczony. Rezygnacja z rozstrzygnięcia sporu przez sąd powszechny nie oznacza – w ocenie SN – zrzeczenia się prawa do sądu w ogólności, które ma wszak swoje źródło w Konstytucji oraz umowach międzynarodowych, w tym Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zdaniem Sądu Najwyższego zapis na sąd polubowny może być uznany za wykonalny tylko jeśli zapewnia możliwość uzyskania efektywnej ochrony prawnej. O takiej możliwości nie można zaś mówić, gdy strona nie ma środków na wszczęcie postępowania arbitrażowego.

Dalej Sąd Najwyższy wyjaśnił, że w sądownictwie powszechnym prawo strony do sądu chronione jest za pomocą instytucji zwolnienia od kosztów sądowych, która to instytucja poza nielicznymi wyjątkami, nie ma swojego odpowiednika w sądownictwie polubownym. W ocenie Sądu Najwyższego sąd powszechny, rozważając zarzut zapisu na sąd polubowny, powinien wziąć pod uwagę, czy powód został zwolniony od kosztów postępowania przed sądem powszechnym oraz porównać wysokość tych kosztów z szacowanymi kosztami postępowania arbitrażowego i zbadać możliwość zwolnienia powoda od tych kosztów. Dodatkowo taki sąd powinien ustalić, czy w sprawie nie zachodzą szczególne okoliczności przemawiające na rzecz właściwości arbitrażu, w tym potrzeba zagwarantowania neutralności forum arbitrażowego i zdatności wyroku do uznania i wykonania za granicą.

Jednocześnie Sąd Najwyższy wskazał, że oceny możliwości poniesienia przez stronę kosztów postępowania arbitrażowego należy dokonywać na dzień orzekania. Zmiana stanu majątkowego tej strony w przyszłości nie może prowadzić do podważenia właściwości sądu państwowego, lecz do cofnięcia zwolnienia od kosztów sądowych w trybie przewidzianym w ustawie.

Sąd Najwyższy jednoznacznie odrzucił też stanowisko sądów okręgowego i apelacyjnego co do tego, że do oceny zapisu na sąd polubowny można stosować przepisy o świadczeniu w rozumieniu prawa cywilnego (np. art. 475 KC), podkreślając, że umowa o arbitraż jest umową procesową. W tym kontekście SN zaznaczył, że nawet gdyby taką możliwość dopuścić i postrzegać analizowany przypadek z perspektywy kolizji między zasadą pacta sunt servanda a prawem dostępu do sądu, to pierwszeństwo należałoby przyznać prawu do sądu.

Komentarz

Komentowane orzeczenie wywołało duże poruszenie wśród praktyków arbitrażu. Przeciwnicy postanowienia Sądu Najwyższego wskazywali, że otwiera ono furtkę do uchylania się od arbitrażu w oparciu o okoliczności za które dana strona ponosi odpowiedzialność (tj. niewypłacalność). Jego zwolennicy z kolei podnosili, że zapis na sąd polubowny nie ma charakteru absolutnego i musi być oceniany przez pryzmat konstytucyjnego prawa do sądu.

W naszej ocenie nie ma podstaw natury aksjologicznej ani prawnej, które wyłączałyby możliwość badania wykonalności zapisu na sąd polubowny pod kątem możliwości poniesienia przez stronę kosztów postępowania arbitrażowego, zwłaszcza biorąc pod uwagę dobro, które w takiej sprawie ma być chronione, a więc prawo do sądu. Już teraz sądy powszechne mają możliwość ingerencji w postępowanie arbitrażowe w zakresie zabezpieczenia roszczenia (art. 1166 § 1 KPC), wyłączenia arbitra (art. 1176 § 4 KPC) oraz uznania i wykonania wyroku arbitrażowego (art. 1212 i n. KPC). We wszystkich tych przypadkach kognicja sądu powszechnego jest jednak ograniczona i dlatego należy postulować, aby sądy powszechne z dużą wstrzemięźliwością podchodziły do możliwości uznania zapisu na sąd polubowny za niewykonalny z uwagi na ubóstwo strony.

Oczywiście nie można wykluczyć prób nadużyć w oparciu o zapadłe orzeczenie czy powoływania się na nie, aby uzasadnić racje nie do końca prawne np. w sporach z rosyjskimi spółkami przed międzynarodowymi trybunałami arbitrażowymi. W tym względzie należy jednakże zwrócić uwagę na trafne uwagi Sądu Najwyższego, który wyraźnie wskazał, że jego orzeczenie nie znajdzie zastosowania w szczególnych okolicznościach, gdzie istnieje potrzeba zagwarantowania neutralności forum arbitrażowego i zdatności wyroku do uznania i wykonania za granicą.

Dlatego też wydaje się, że analizowane orzeczenie raczej będzie stosowane w sytuacjach dla których zostało wydane, które w praktyce będą występować dosyć rzadko. Trzeba bowiem pamiętać, że sąd odrzuca pozew z uwagi na zapis na sąd polubowny wyłączenie na zarzut strony pozwanej podniesiony przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. Jak zaś wynika z postanowienia SN, uznanie takiego zapisu za niewykonalny może dotyczyć tylko takich sytuacji, w których powód został już zwolniony od kosztów sądowych przez sąd powszechny. Tymczasem takie zwolnienie przyznawane jest w zasadzie wyłącznie osobom fizycznym, które z kolei stosunkowo rzadko decydują się na zawarcie umowy z zapisem na sąd polubowny. Dodatkowo, powód kwestionujący wykonalność takiego zapisu musi liczyć się z wieloinstancyjnym postępowaniem przed sądem powszechnym, które generuje dla niego poważne ryzyka, w tym że po prawomocnym odrzuceniu pozwu jego roszczenie ulegnie przedawnieniu.

Autorami wpisu są radca prawny Konrad Oleszczuk oraz radca prawny Dariusz Kulgawczuk.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ